24 godziny temu
Harom opisuje swoje perypetie z pośrednikami nieruchomości w kraju kangurów.
W Australii nieruchomości sprzedaje się za pośrednictwem Agenta. Jest to zawód, który wraz z dilerem używanych samochodów okupuje sam dół listy profesji cieszących się społecznym zaufaniem i szczacunkiem. I muszę powiedzieć, że oba te zawody sumiennie zapracowały na swoją opinię. Co więc robi taki agent by sprzedać nasz dom? Generalnie głównie bierze prowizję i to nie małą. W Australii (przynajmniej w QLD), jak na każde socjalistyczne państwo przystało, prowizja jest uregulowana urzędowo. Wynosi ona 4000 AUD od pierwszych 80 tys. wartości domu i 2,5% od nadwyżki ponad to. Łatwo wyliczyć, że za dom wart 400 tys. agent pobierze sobie 12 tys. prowizji. Poza prowizją agent refakturuje na klienta koszty ogłoszeń w prasie i internecie. Faktury są według cennika gazety, więc teoretycznie na nich nie zarabia, lecz w praktyce dostaje duże rabaty i upusty od kwot cennikowych. Raz na dwa tygodnie agent "organizuje" Open House, czyli zjawia się w domu, gdzie przez godzinę czeka na ewentualnych chętnych, którzy przyjdą (albo i nie) oglądać dom. Nasz dom jest już na rynku 3 tygodnie. W przeciągu kilku pierwszych dni mieliśmy kilku oglądających. Po tygodniu od wystawienia agentka zorganizowała pierwszy Open House. W podsumowaniu powiedziała, że w tym okresie aż dwanaście osób oglądało dom i kilka było zainteresowanych. Och, jak wspaniale, dobrze że coś się dzieje, to lepiej niż jakby miał się nikt nie interesować. Przez następne dwa tygodnie agentka nie przyprowadziła nikogo. Nieśmiało zacząłem podejrzewać, że ona po prostu ściemniała. Wczoraj utwierdziłem się w tym przekonaniu, gdyż udało nam się złapać ją na kłamstwie. Po niezbyt udanym "open house", gdzie przez dwa dni zjawił się tylko 1 oglądający zadzwoniła zostawiając informację, że popracuje nad osobą, której pokazywała nasz dom w poniedziałek. Szkopuł w tym, że w poniedziałek Szpulka siedziała cały boży dzień w domu nie wystawiając na zewnątrz nawet jednej dziurki od nosa i jakoś nie spotkała się z Agentką. Jak widać akcja "sprzedać dom" nadal w toku.
http://harom.blog.pl/
źródło:
http://www.polska-australia.tk
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
Harom Australii Agenta. Jest że Generalnie Australii (przynajmniej QLD), Wynosi AUD 2,5% Łatwo że Poza Faktury Raz "organizuje" Open House, (albo Nasz Open House. że Och, że Przez Nieśmiało że ściemniała. Wczoraj "open że Szkopuł że Szpulka Agentką. Jak "sprzedać /> http://harom.blog.pl/
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- 13 stopni Celsjusza...
- Niebo skąpi...
- Peñarol rozpoczyna się piłkarski życia Uuruguay
- Zew Wolności / Perfect ma 30 lat!
- Igrzyska w Vancouver & Whistler...
- Mitchell Plateau
- Grecja
- Tunezja na ostatnią chwilę.
- Szukam uczestnika wyprawy: Rejs na Morzu Północnym za 540 zł!!!
- Szukam uczestnika wyprawy: Żeglarski Rock&Roll - marcowy rejs z Anglii
- Szukam uczestnika wyprawy: Rejs Morski - Cyklady - NIEKOMERCYJNY
- Szukam uczestnika wyprawy: Szukam załogantów na rejs w Grecji!