24 godziny temu
Wielu dziennikarzy pracujących przy okazji imprez typu mistrzostwa świata to ignoranci. Piszący te słowa też jedynie goni w swych wyobrażeniach o futbolu wizjonerów typu Cryuff, Bielsa, Guardiola czy van Gaal albo Hiddink.
Był jednak w historii człowiek, którego piorunująca krytyka piłkarzy i trenerów zawiodła... na ławkę Botafogo a później reprezentacji Brazylii!
Joao Saldanha, był niespełnionym piłkarzem "fogao". Awanturnik, gaduła i jeszcze zapalczywy komunista. Ćmił papierosy na potęgę. Pierwszy do pitki i do bitki. Jak wspominają kronikarze życia Garrinchy czy Zagallo, uczestniczył w treningach klubu, wszelkich meczach, znał wszystkich piłkarzy, trenerów, masażystów, dyrektorów i sponosrów Botafogo. Żył życiem klubu...
Pierwsza miłość - Botafogo
Kochał futbol i kochał Botafogo. Ale żeby trenerem został facet, który nigdy wcześniej nie trenował choćby reprezentacji dziennikarzy?
Pomysł z Saldanhą wydawał się absurdalny, ale już w pierwszych - pod jego wodzą - mistrzostwach stanu Guanabara (dziś jest to część stanu Rio de Janeiro) Botafogo wygrali tytuł! Pierwszy od dziewięciu lat! Było to w czasach, kiedy jeszcze nie rozgrywano ligi brazylijskiej.
Finałowe zwycięstwo 6-2 z Fluminense przeszło do historii rozgrywek. A gros graczy z tamtej ekipy pojechało na mundial w 1958 rok i wygrali złoto (m.in. Zagallo, Nilton Santos, Garrincha).
Saldanha jako jeden z nielicznych trenerów w historii Botafogo potrafił wyłuszczyć zagadnienia taktyczne Garrinchy, który właśnie za kadencji Saldanhy trafił do reprezentacji kraju ( kto dziś pamięta, że na mundial pojechał tylko dlatego, że najlpeszy skrzydłowy Brazylii pojechał na saksy do Fiorentiny, a do kadry "stranierich" nie brano!).
Po zwycięstwie Saldanha długo klubu nie trenował. Wrócił do pracy w radiu Globo, pisał także do dziennika Globo, potem także elewizji. Bo za chwilę Globo, jako pierwsza - i na długie lata jedyna - telewizja pokryje zasięgiem niemal cały kraj, spychając lokalnych nadawców do drugiej ligii...
Klęska mundialu w 1966. Zmierzch gwiazd kalibru Garrinchy, a o tego zamieszanie polityczne w kraju wzmogły krytykę największej świętość Brazylii tamtych lat, czyli reprezentacji. Brazylia nie brała udziału w Copa America 1967, a w 1969 jej kluby nie wystąpiły w Copa Libertadores. Brak sukcesów turniejowych, a do tego przeciętny start w eliminacjach do meksykańskiego mundialu... prasa grzmiała, kibice się wściekali.
Legenda mówi, że to ówczesny kapitan reprezentacji - Carlos Alberto Torres z Santosu - zasugwerował szefowi CBD Joao Havelage'owi powołanie na stanowisko selekcjonera...najbardziej pyskatego z dziennikarzy - Joao Saldhanę.
Od porażki w Anglii, w 1966 roku, reprezentację Brazylii prowadziło 6 trenerów w 8 epizodach!
Jedynym, który zachowywał jako takie wyniki był cartaker Zagallo. "Lobo" dwa razy (w 1967 i 1968) po dymisjach Moreiry i Antoninho, prowadził "canarinhos" do zwycięstw, po czym oddawał drużynę kolejnemu loserowi...
7 kwietnia 1969 Saldanha pierwszy raz poprowadził reprezentację Brazylii. W swoim jedynym i niepowtarzalnym stylu przekazał chłopkom swoją wizję kadry. Rzekłbym, Dunga niewiele się różni:
- Mój zespół to jedenastu zwierzaków gotowych na wszystko. Idziecie ze mną razem do końca. Idziemy po chwałę albo w ciemną dziurę (w domyśle: w 4 litery-przyp.BR).
W sumie przeprowadził drużynę przez 11 meczów. 6 w eliminachach do mundialu - wszytkie wygrane. 6 towarzyskich. Jeden, jedyny, przegrany!
Druga miłość - polityka
Saldanha odbudował zaufanie do reprezentacji, która znów efektownie gromiła rywali. Aplikowała im po kilka goli. Niestety, tuż przed mundialem podpadł nowemu prezydentowi kraju, militaryście Emilio Mediciemu, który zdaniem Saldanhy, chciał poprzez wpływ na brazylijski futbol kontrolować nastroje mas.
Wielu wikipedystów wątpi w prawdziwość słów trenera, który ponoć wcale nie twierdził, że wywierano na niego polityczny nacisk. Genton Moraes Nieto ćwierć wieku temu przepytał na tę okoliczność Saldanhę, a ten bez ogródek przyznał, że CBD było pod ogromną presją władz.
A władze go nie znosiły, bowiem jako zapalczywy lewak, szczerze nie znosił paraprawicowych militarystów, którzy w onych czasach rządzili w Ameryce Południowej.
Bezpośrednią przyczyną miała być ponoć osoba środkowego napastnika Atletico Mineiro - Dario (Dada Maravilha). CBD pod naciskiem władz parło do powołania tego asa. Saldanha twierdził zaś, że ma tylu napastników, że woli z jednego dobrego zrezygnować i wziąć kolejnego pomocnika.
Istotnie, w owych czasach, w ofensywnie Brazylia miała wybór podobny do obecnej klęski urodzaju w Argentynie (mundial bez Lopeza czy Lavezziego).
Efekt owej "niesumordynacji" był taki, że na trzy miesiące przed mundialem, zwycięski trener wyleciał z drużyny, a jego miejsce zajął... jak zwykle, Mario Zagallo. Tym razem na dobre. I z Dadą Maravilhą w składzie.
Czy z Saldanhą Brazylia też wygrałaby mundial? Zgaduję... pewnie też! Bowiem gracze jego drużyny stanowili świetnie zgrany team. W przeciwieństwie do mundialu z 1958 czy 1962, była to drużyna wprawdzie oparta na trzech klubach, lecz nie było to już tylko tradycyjne porozumienie Rio - Sao Paulo, lecz wybór spośród naprawdę najlepszych zawodników w kraju (Botafogo, Santos, Cruzeiro plus gracze z południa, Sao Paulo i in.)
Mało kto bowiem w Europie dziś pamięta, że wielokrotnie reprezentacja Brazylii była jedynie reprezentacją stany Guanbara okraszoną paroma gwiazdami z Sao Paulo. Zaś gracze z południa czy północy... do kadry wspinali się dopiero po transferze do stolicy!
Joao Saldanha po zwolnieniu przez CBD do czynnej pracy trenerskiej już nigdy nie wrócił. Chociaż, jak żaden inny dziennikarz, nadal ostro poczynał sobie w osądach pracy trenerskiej. Na arenie międzynarodowej, w przeciwieństwie do rodzimych polityków, którzy używają sobie na lokalnych rywalach do woli, zawsze stał murem za swoimi.
Legendarny już wywiad z niemieckim dziennikarzem telewizyjnym z 1970 roku wyglądał tak:
- Co Pan sądzi o wymorodowaniu indian na terenie Brazylii (inna wersja mówi, że chodziło o przemoc w kraju)?
- Sądzę, że przez 469 lat osadnictwa w tym kraju nie wybito tylu ludzi co w ciągu dziesięciu minut funkcjonowania niemieckich obozów koncentracyjnych...
Saldanha, jak na pieniacza i awanturnika przystało, zawsze chodził po mieście uzbrojony. Znane są conajmniej dwa przypadki kiedy z pomoca rewolweru załatwiał "sprawy zawodowe". Pierwszy, kiedy "rozliczał się" ze swoim poprzednikiem na trenerskim stołku - Yustrichem.
Drugi, kiedy miał zatarg z legendarnym bramkarzem Botafogo - Mangą. Ta historia, ponoć, zakończyła się wystrzałem, lecz na szczęście obyło się bez strat w ludziach.
Saldanha był artystą słowa. Wielu starszych brazylijskich dziennikarzy podziwia go za wnikliwe analizy i błyskotliwe, cięte riposty. Słynny był jego embiwalentny - jak na komunistę przystało - stosunek do pieniędzy. Mundiale organizowane przez FIFA nazywał "targowiskiem próżności".
Jak mówił Tadeusz Łominicki, najlepsza śmierć dla artysty - to ta na scenie. Joao Saldanha, zmarł 12 lipca 1990 w Rzymie, tuż po zakończeniu XIV mistrzostw świata w piłce nożnej we Włoszech.
PS. Saldnaha tłumaczy dlaczego wielgachne czupryny przeszkadzają w grę w piłkę...
źródło:
http://brasileirao.blox.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
Wielu
świata Piszący Cryuff, Bielsa, Guardiola Gaal Hiddink.Był
ławkę Botafogo Brazylii! Joao Saldanha, "fogao". Awanturnik, Ćmił Pierwszy Jak życia Garrinchy Zagallo, Botafogo. Żył życiem Pierwsza BotafogoKochał
Botafogo. Ale żeby Saldanhą Guanabara (dziś Rio Janeiro) Botafogo Pierwszy Było 6-2 Fluminense (m.in. Zagallo, Nilton Santos, Garrincha). Saldanha Botafogo Garrinchy, Saldanhy że że Brazylii Fiorentiny, "stranierich" Saldanha Wrócił Globo, Globo, Globo, Zmierzch Garrinchy, świętość Brazylii Brazylia Copa America 1967, Copa Libertadores. Brak że ówczesny Carlos Alberto Torres Santosu CBD Joao Havelage'owi Joao Saldhanę.Od
Anglii, Brazylii Zagallo. "Lobo" 1968) Moreiry Antoninho, "canarinhos" Saldanha Brazylii. Rzekłbym, Dunga Mój Idziecie Idziemy Jeden, Druga Aplikowała Niestety, Emilio Mediciemu, Saldanhy, że Genton Moraes Nieto ćwierć Saldanhę, że CBD Ameryce Południowej.Bezpośrednią
środkowego Atletico Mineiro Dario (Dada Maravilha). CBD Saldanha że że Brazylia Argentynie (mundial Lopeza Lavezziego).Efekt
"niesumordynacji" że Mario Zagallo. Tym Dadą Maravilhą Saldanhą Brazylia Zgaduję... Bowiem świetnie 1962, Rio Sao Paulo, (Botafogo, Santos, Cruzeiro Sao Paulo Europie że Brazylii Guanbara Sao Paulo. Zaś Saldanha CBD Chociaż, żaden Pan Brazylii (inna że Sądzę, że Znane "sprawy Pierwszy, "rozliczał Yustrichem.Drugi,
Botafogo Mangą. Wielu Słynny Mundiale FIFA "targowiskiem Tadeusz Łominicki, śmierć Joao Saldanha, Rzymie, XIV świata Włoszech.PS.
Saldnaha
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- Numer 99!
- Cała nadzieja w Argentynie
- Dziś wraca Libertadores Cup 2010
- São Bernardo FC w elicie!
- Jak Inter Barcelonę rzucał na kolana
- UNIVERSIDAD CATÓLICA 2 X 0 FLAMENGO
- Napastnik Vagner Love Flamengo
- Transfery zawodników stał ich głównym źródłem dochodów, znacznie powyżej telewizji, reklami
- Nim urodził się Okocha
- skazanie trzech byłych prezydentów
- Botafogo - Sport
- Jestem z Colo Colo